Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek śmietankowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek śmietankowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2017

Deserowe serniczki podwójnie czekoladowe


Musowe serniczki na zimno podwójnie czekoladowe
na czekoladowym spodzie, z białą czekoladą i polewą kakaową

Małe desery mają w sobie urok. Bardzo je lubię, bo są mniej zobowiązujące, i jakby wyrzuty po tym mniejsze ;). Są wytworne i eleganckie. I można w nich przemycić tyle smaków. 
Tu zdecydowałem się połączyć czekoladę. Trochę gorzkiej, trochę białej. Współgra świetnie w serowym musie, delikatnym i puszystym. Nie mogło także zabraknąć spodu, który jest tu chrupiącym elementem przyjemności. Niczego tu nie brakuje, o nie!



przepis:
4 małe foremki/kokilki

spód
3 garście płatków kukurydzianych
2 łyżki wiórek kokosowych
2 łyżki słonecznika
20 g gorzkiej czekolady - rozpuszczonej
1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła - rozpuszczonego
1-2 łyżki cukru pudru Diamant 

mus sernikowy
150 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu
80 g białej czekolady
2 łyżki mleka w proszku (w formie pyłku)
200 ml śmietany 30-36% (kremówki) - schłodzonej przez noc.
50 g cukru pudru Diamant
2 łyżeczki żelatyny

polewa
60 g masła lub oleju kokosowego - rozpuszczonego
30 g kakao (lub więcej)
2 łyżki cukru pudru Diamant - lub do smaku
2 łyżki śmietany 30-36% (kremówki)
lub
inna ulubiona polewa czekoladowa, rozpuszczona czekolada

Foremki wykładamy papierem do pieczenia. Płatki kukurydziane kruszymy, łączymy z wiórkami, słonecznikiem, rozpuszczoną czekoladą, rozpuszczonym masłem, cukrem pudrem Diamant by powstała konsystencja mokrego piasku. W razie potrzeby dodajemy więcej oleju lub wiórek kokosowych. Wykładamy foremki, mocno dociskamy i chowamy do lodówki.
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem Diamant, żelatynę rozpuszczamy w małej ilości wody, białą czekoladę rozpuszczamy i lekko studzimy. Serek śmietankowy mieszamy z mlekiem w proszku, dodajemy białą czekoladę i ostudzoną żelatynę. Delikatnie dodajemy ubitą kremówkę. Masę przekładamy do foremek i chowamy do lodówki na 5-6 godzin a najlepiej na całą noc. Gdy dobrze stężeją, serniczki wyjmujemy z foremek i układamy na talerzykach.
Rozpuszczone masło łączymy z kakao, cukrem pudrem Diamant i kremówką. Powinna powstać lejąca, gęsta konsystencja. W razie rozwarstwienia dodajemy więcej kakao lub mleka. Powstałą polewą polewamy desery i podajemy.




poniedziałek, 3 lipca 2017

Tort a'la Biały Michałek


Tort a'la Biały Michałek
z białą czekoladą, masłem orzechowym, dżemem brzoskwiniowym 

Ludzie są jak torty. Zastanówcie się nad tym! Mieszanka smaków, kilka warstw, ciekawa kreacja. Ukryte pod warstwą kremów lub nagie. Każdy może być inny, może być wyjątkowy i to się w nich docenia. Myślę, że ja mógłbym być właśnie takim tortem! A ty, jakim tortem jesteś? ;)
Biała czekolada, słone masło orzechowe, kwaśny dżem brzoskwiniowy, czy to nie brzmi fajnie? Tort ten jest dla mnie niezwykle ważny, to mój tort urodzinowy!


przepis:
tortownica 23 cm

1 blat ciasta
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody oczyszczonej
3 duże jajka
120 ml oleju
150 ml mleka
150 g cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
szczypta soli

krem z masła orzechowego
300 g masła orzechowego (u mnie domowe 100%)
400 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu (np. Mój Ulubiony) 
150 ml śmietany 30-36% (kremówki) 
ew. 2 łyżki masła w temperaturze pokojowej 
4-7 łyżek cukru pudru
szczypta soli (jeśli masło orzechowe jest bez niej)
sok z połowy cytryny
10 cukierków Białych Michałków - posiekanych

1 słoik dżemu brzoskwiniowego
+ ew. sok z cytryny, trochę wody  jeśli dżem jest mdły i mało smarowny

krem śmietankowy
330 ml śmietany 30-36% - schłodzonej
250 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu
2 łyżki cukru pudru
ew. usztywniacz 

200 g białej czekolady
50 g masła

300 ml wody
3 łyżki cukru pudru
sok z połowy cytryny

Białe Michałki do dekoracji - ok. 10 sztuk
śmietankowe groszki
posiekane fistaszki 

Tortownicę o średnicy 23 cm wykłady na spodzie papierem do pieczenia. W jednej misce łączymy mąkę, proszek i sodę. W drugiej misce mieszamy jajka, cukier, mleko, olej i sól (mikserem lub rózgą kuchenną), następnie przesiewamy suche składniki i mieszamy uzyskania gładkiej konsystencji. Przelewamy do tortownicy i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy 25-30 minut (do suchego patyczka). Wyjmujemy, po kilku minutach oddzielamy boki nożem i wyjmujemy z formy, studzimy. PIECZEMY 3 TAKIE CIASTA. 
Poncz. Wszystkie składniki razem mieszamy, odstawiamy. 
Krem z masła orzechowego. Masło orzechowe umieszczamy w misie z serkiem, cukrem pudrem, sokiem z cytryny. Miksujemy do napuszenia, ale tylko chwilę, by się nie zważył. Wlewamy kremówkę i krótko miksujemy. Chowamy do lodówki.
Krem śmietankowy. Serek miksujemy z cukrem pudrem do połączenia, wlewamy kremówkę i miksujemy aż powstanie krem. Dodajemy sok i ew. usztywniacz, miksujemy i chłodzimy w lodówce.
Białą czekoladę rozpuszczamy z masłem, studzimy, ale do momentu ciągle lejące, gęstej konsystencji.
Wykonanie. Na podstawce (u mnie spód tortownicy) układamy pierwszy blat ciasta płaską stroną do góry. Nasączamy 1/3 ponczu, nakładamy połowę dżemu oraz połowę kremu z masła orzechowego, wyrównujemy. Przykrywamy kolejnym blatem ciasta również dołem do góry, nasączamy i nakładamy dżem oraz krem. Przykrywamy kolejnym ciastem , nasączamy. Pokrywamy kremem śmietankowym. Polewamy białą czekoladą, dekorujemy orzechami, cukierkami i dropsami, lub innym wybranych sposobem. Chowamy do lodówki na kilka godzin lub na noc.


sobota, 13 maja 2017

Słonecznikowy sernik chałwowy


Sernik chałwowy z chałwy słonecznikowej, na herbatnikowym spodzie i  sosem chałwowym

Niesamowite jest to, w jaki sposób udzie podświadomie dobierają się. Nie mówię tu o związkach, bardziej o przyjaźni. Po sobie zauważyłem, że im ktoś ma bardziej przeciwny charakter do mojego i inne nastawienie, i nawiązujemy jakąś znajomość, tym bardziej się dogadujemy. Nie musimy lubić tego samego, zachowywać się tak samo czy słuchać tej samej muzyki. Ważne jest to, że nie ma tematu na który byśmy nie pogadali, że mamy ze sobą kontakt nawet w środku nocy i że jest poczucie luzu i komfortu. Że nic nie jest wymuszone, że nie trzeba się starać. Wszystko się kręci samo, i tak wygląda dobra przyjaźń!
Ten sernik ma niepowtarzalny smak. Jest nienachalny, ale jednocześnie intensywny. Ciężki i zwarty, ale kremowy i gładki. Masa serowa długo zostawia po sobie posmak, który wzmocniony jest przez polewę. Spód o maślanym smaku dopełniony jest kawałkami słonecznika które cudownie chrupią. Jeśli kochasz chałwę, to koniecznie go zrób. Jeśli nie, to po tym serniku się zakochasz!


przepis:
tortownica 24 cm

150 g herbatników pełnoziarnistych
40 g ziaren słonecznika - uprażonych i zmielonych na małe kawałki
80 g masła - rozpuszczonego
szczypta soli

w temperaturze pokojowej
500 g twarogu półtłustego
350 g sera śmietankowego 18-22% tłuszczu
130 ml śmietany 30-36% (kremówki)
350 g chałwy słonecznikowej
50 g pasty sezamowej tahini
4 jajka - roztrzepane
40 g waniliowego proszku budyniowego
1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2-3 łyżki soku z cytryny
cukier puder do smaku (80-100 g)
1/2 łyżeczki soli

150 ml śmietany 30-36% (kremówki)
150 g chałwy słonecznikowej
1/4 łyżeczki soli

Herbatniki na spód kruszyny ( np, w malakserze lub w rękach), mieszamy z solą i mąką słonecznikową. Dolewamy masła i mieszamy aż do uzyskania konsystencji mokrego piasku, w razie potrzeby dodajemy więcej masła. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a następnie wykładamy herbatniki i równo rozprowadzamy, przyklepujemy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy na złoty kolor (a nawet na lekko ciemniejszy, to uwolni więcej smaku). Wyjmujemy i zostawiamy do przestudzenia.
Kremówkę podgrzewamy razem z chałwą aż się rozpuści. Sery i tahini umieszczamy w naczyniu i blendujemy na aksamitnie gładką masę. Dodajemy chałwę, budyń, sok z cytryny, kawę i sól, znowu blendujemy do połączenia. Następnie dosładzamy do smaku i dodajemy jajka. Blendujemy krótko, tylko do połączenia. W międzyczasie gotujemy sporą ilość wody w czajniku. Masę serową wylewamy na kruchy spód i wkładamy do piekarnika NAGRZANEGO do 180 stopni, Pod spodem umieszczamy blaszkę do której wlewamy wrzącą wodę. Sernik pieczemy przez 10 minut w 180 stopniach, potem zmniejszamy temperaturę do 150 i pieczemy kolejne 40 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączamy, lecz go nie otwieramy. Po 20 minutach lekko go uchylamy, po kolejnych 20 minutach sernik wyjmujemy.
Śmietanę i kremówkę rozpuszczamy, dodajemy sól i mieszamy aż ładnie się połączą. Wylewamy na wystudzony sernik, następnie wykładamy do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Przed zdjęciem obręczy sernik należy dookoła obkroić nożem.







wtorek, 11 kwietnia 2017

Sernik z musem cytrynowym


Gdy na moich wypiekach pojawił się ten sernik, to na widok samych zdjęć już wiedziałem, że to będzie mój następny sernik! I tak się stało, oczywiście, gdy tylko przyszedł cheesecake time. O ile przepis nie jest mojego do końca guru - pani Doroty, to ta oraz wiele innych inspiracji już tak. Strona ta jest ze mną już dobrych kilka lat, i od tego czasu, gdy o kuchni trzymałem się jak najdalej. Uwielbiam to, ze zawsze mogę liczyć na poradę, podpowiedź lub komentarz i pomoc!
Główny bohater tego posta to prawdziwe cudo. Długo kusiło mnie połączenie zwartego sernika i lekkiej pianki w różnym wydaniu, ale to cytryna wygrała ten pierwszy raz. Maślany spód- wyjątkowo z herbatników! - który jest bardzo smaczny, waniliowy sernik i kwaśny, idealnie łamiący smak, delikatny mus. Po prostu przepyszny. Na wierzchu, żeby było ładne wykończenie położyłem śmietanę 18% która dodaje tu jeszcze większej lekkości. Przepis warty powtórzenia!


przepis:
tortownica 24 cm

170 g herbatników - u mnie pełnoziarniste
50-80 g stopionego masła
szczypta soli

w temperaturze pokojowej
250 g twarogu półtłustego
450 g serka śmietankowego 18-22 % tłuszczu (np. Mój Ulubiony)
50 g masła
80 ml mleka
3 duże jajka
40 g waniliowego proszku budyniowego
1 łyżeczka pasty waniliowej
3 łyżki soku z cytryny
cukier puder do smaku (ok 100 g)
szczypta soli

400 ml śmietany 30-36% (schłodzonej przez noc)
sok z 1,5 cytryny
2 łyżki żelatyny + odrobina wody do zalania
cukier puder do smaku

200 g gęstej śmietany 18%
2-3 łyżku cukru pudru
2 łyżeczki masła - stopionego

Herbatniki kruszymy na drobny pył. Umieszczamy w misce, wlewamy stopione masło i mieszamy do uzyskania konsystencji mokrego piasku. W razie potrzeby dodajemy jeszcze trochę masła. Foremkę wykadamy na spodzie folią aluminiową, na to równo rozkładamy herbatniki. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 10 minut - do zarumienienia. Studzimy.
Twaróg i serek umieszczamy w misce i blendujemy na gładką masę. Dodajemy resztę składników i ponownie blendujemy aż masa będzie jednolita. W międzyczasie gotujemy sporą ilość wody w czajniku. Masę serową wylewamy na kruchy spód i wkładamy do piekarnika NAGRZANEGO do 180 stopni, Pod spodem umieszczamy blaszkę do której wlewamy wrzącą wodę. Sernik pieczemy przez 10 minut w 180 stopniach, potem zmniejszamy temperaturę do 150 i pieczemy kolejne 40 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączamy, lecz go nie otwieramy. Po 20 minutach lekko go uchylamy, po kolejnych 20 minutach sernik wyjmujemy i chłodzimy w zimnym miejscu.
Gdy sernik jest już ostudzony, przygotowujemy mus. Żelatynę zalewamy odrobiną wody i zostawiamy na 10 minut do napęcznienia. Po tym czasie podgrzewamy ją w mikrofali i na palniku, do momentu rozpuszczenia się żelatyny. Nie możemy doprowadzić jej do wrzenia! Lekko studzimy i mieszamy z sokiem z cytryny . Kremówkę ubijamy na wysokich obrotach, dodajemy cukier puder. Gdy jest już sztywna, 3 łyżki mieszamy z żelatyną a potem dodajemy do śmietany. Mieszamy rózgą kuchenną do połączenia się składników. Wykładamy na masę serową i chłodzimy przez 3-4 godziny. 
Śmietanę 18% mieszamy z masłem i cukrem pudrem. Gdy mus jest już stabilny, wykładamy sos śmietankowy na wierzch. Chłodzimy w lodówce przez noc. Przed zdjęciem obręczy sernik należy dookoła obkroić nożem.




wtorek, 28 marca 2017

Kajmakowy kopiec



Ciasto czekoladowe z dżemem z czarnej porzeczki i serowym kremem kajmakowym

Nie ukrywam że inspiracją do ciasta był bananowy kopiec kreta. Chociaż ja sam tego ciasta nie lubię, a moja mama nawet nie chce słyszeć - nie dziwię się, bo jedyne skojarzenie to ciasto z pudełka. Ale może sam koncept, wygląd mnie zawsze zaciekawia, więc musiałem stworzyć coś podobnego. Mocno kakaowe ciasto, coś kwaśnego i nasz (mojej mamy!) ulubiony krem. I zdecydowanie za mało kawałków!


przepis:
tortownica 24 cm

2 szklanki mąki
 szklanka cukru
3 łyżki kakao
szklanka oleju 
1/2 szklanki mleka
3 jajka
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej

500 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu - schłodzonego
puszka 400 g masy kajmakowej - schłodzonej
4 łyżki cukru pudru
śmietan-fix

3/4 słoiczka kwaśnego dżemu

Mąkę z kakao, solą, proszkiem, cukrem i sodą przesiewamy. Dodajemy rozmącone z mlekiem jajka, olej i mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 30-40 minut - do suchego patyczka. Wyjmujemy, studzimy. Wydrążamy środek zostawiając ok. 1 cm od brzegu. Wybrane ciasto odkładamy do miseczki.
Serek ucieramy razem z pudrem na gładki krem, dodajemy masę i miksujemy do połączenia. Dodajemy stabilizator, miksujemy jeszcze chwilę.
Na spód wykładamy dżem, na dżem rozprowadzamy krem tworząc lekką kopułę. Odłożone ścinki rozkruszamy na wierzchu i lekko dociskamy. Chowamy do lodówki na kilka godzin - najlepiej na noc.




czwartek, 9 marca 2017

Marchewkowiec z kremem


Torcik marchewkowy z kremem twarożkowo-śmietanowym, dżemem i bakaliami

Spontanicznie naszła mnie ochota na ciasto z tartą marchewką. Wilgotne i jesienne, mocno pomarańczowe. Takie żeby zalepiło tą szarugę. Wziąłem marchewisko (całe 700 g!), jajka, cukier i mąkę. Po drodze rozrzuciłem cynamon, co mocno zmyliło moich domowników. Szybko zmieniłem koncepcje, i narobiłem hałasu szukając mąki kukurydzianej, dla koloru, dla trochę zdrowszego charakteru. To cały ja w kuchni, szukający przepisu już wtedy, gdy ciasto piecze się w piekarniku.
Żeby nie było nudno, do ciasta dołożyłem twarożkowy krem, i na życzenie mamy - powidła śliwkowe. Bo ona cynamon lubi tylko ze śliwkami. Cynamonu nie było, ale dżem został. Wyszło pysznie.


przepis:
tortownica 24 cm

2 szklanki mąki kukurydzianej
200 g neutralnego oleju
400 g marchewki startej na drobnych oczkach
5 jajek
150 g cukru 
szczypta soli
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
ew. cynamon

500 g serka śmietankowego (18-22 % tłuszczu) - schłodzonego
500 g śmietany 18%
cukier puder do smaku
śmietan fix

słoik powideł śliwkowych
bakalie do dekoracji

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę, powoli wlewamy olej dalej miksując. Dodajemy przesianą mąkę, sól, proszek i sodę, marchewkę i mieszmay do połączenia. Przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 50-60 minut w 180 stopniach - do suchego patyczka. Wyjmujemy, studzimy.
Serek miksujemy na gładko z cukrem pudrem, dodajemy śmietanę i zagęstnik, jeszcze chwilę ubijamy. Masa powinna być gęsta, sztywna. W razie potrzeby dodajemy 2-3 łyżki miękkiego masła. Chowamy do lodówki na 2-3 godziny.
Wystudzone ciasto przecinamy na 2 części. Smarujemy dżemem i nakładamy połowę kremu. Przykrywamy 2 częścią, smarujemy resztą i kremu i posypujemy bakaliami.





czwartek, 26 stycznia 2017

Serniczki - śnieżynki


Kokosowe serniczki na patyku z białą czekoladą

Mógłbym znowu ponarzekać jak to jest, nie jest lub jak mogło by być. Lubię narzekać, jeśli jeszcze nie zauważyliście. Ale to nie jest tak, że nie dostrzegam nigdy niczego dobrego. Doskonale wiem, że każdy medal ma dwie strony i zawsze jest cokolwiek, co potrafi wywołać uśmiech.
A jeśli chodzi o serniczki, to znowu była wizja; białe, śnieżne kule, nieskazitelne, kremowe, słodkie ale nie mulące. Słoiczki to też część mojej wizji! Czasochłonne, ale gdy można z kimś pogadać to czas płynie bardzo szybko i takie "babranie" idzie sprawnie. A dla takiego efektu warto!


przepis:
30 serniczków

550-650 g masy sernikowej (zwarty, upieczony sernik bez spodu, najlepiej jasny) - mrożonej luz pozostałości
lub sernik z przepisu na dole strony lub z tego przepisu

50 g wiórek kokosowych
40 g białej czekolady
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki mąki kokosowej (można zastąpić łyżką zielonych płatków owsianych i łyżką bułki tartej)

100 g białej czekolady
20 g oleju kokosowego
ok. 50 g wiórek kokosowych 
30 patyczków (u mnie długie ułamane w odpowiednim miejscu)

Oddzielamy masę serową - pozostawiamy sam sernik bez spodu, wierzchu. Blendujemy, dodajemy rozpuszczoną białą czekoladę, wiórki, sok - mieszamy. Jeśli masa jest bardzo rzadka dodajemy mąkę kokosową, mieszamy łyżką. Odstawiamy do lodówki na 3-4 godziny. 
Z schłodzonej masy lekko zwilżonymi rękoma formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy olej, mieszamy. Patyczki moczymy w masie czekoladowej i wtykamy w serniczek. Wstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie czekoladę ponownie rozpuszczamy aż będzie rzadka. Kuleczki oblewamy polewą czekoladową i posypujemy wiórkami kokosowymi. Układamy na folii aluminiowej i chłodzimy przez 3-4 godziny. 
Podajemy schłodzone.

przepis na masę serową:

500 g serka śmietankowego 18% tłuszczu
1/2 szklanki cukru pudru
4 białka
50 g masła
pół opakowania budyniu śmietankowego

Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy masę serową i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 180 stopniach przez 40 minut uważając, żeby nie spiec góry. Wyjmujemy, chłodzimy. Musi być zwarte zanim poddamy je dalszej obróbce.


niedziela, 1 stycznia 2017

Na styczeń, na Nowy Rok - sernik


Kokosowy sernik z białą czekoladą na kakaowym spodzie z polewą czekoladową

12 miesięcy, 52 tygodni, 366 dni,  8784 godzin, 527040 minut i 31622400 sekund. Tyle czasu zajęło Nam przeżycie tego roku. Rok 2016 był dla mnie rokiem zmian i stresu - nowa szkoła, nowe środowisko i nowy ja, egzaminy gimnazjalne. Nauczył mnie dużo. Przeżyłem dopiero 16 lat i kilka miesięcy, z czego pamiętam może 7. Czy mogę tu mówić, że cokolwiek przeżyłem i czy cokolwiek wiem o świecie? W wieku 16 lat musimy zdecydować się, jaką drogą w życiu chcemy iść, musimy znaleźć swój punkt widzenia i wstępny zarys swojej osoby. Nie wiem dużo o życiu, ale wiem dużo o sobie. 
By prosić nowy rok o przychylność dla mnie, wybrałem oczywiście sernik. Czekoladowy spód, mocno kokosowa masa z dodatkiem białej czekolady i gorzka czekolada na wierzchu dla przełamania. Wypełniony chrupiącymi w zębach kokosowymi wiórkami. Kojarzy Wam się z czymś? Trochę jak Bounty, ale nie ma za wiele z nim wspólnego. Słodki, bo ciasto musi być słodkie! Aksamitny i kremowy dzięki dłużej ilości tłuszczu. W dodatku bezglutenowy. Chciałbym, by 2017 był dla mnie trochę jak ten sernik.


przepis:
tortownica 18 cm

spód, wszystko schłodzone
70 g mąki ryżowej lub innej bezglutenowej
30 g wiórek kokosowych
30 g cukru pudru
łyżka mąki kokosowej
15 g kakaa
50 g oleju kokosowego mocno schłodzonego
2 żółtka
szczypta soli

masa serowa, składniki w temperaturze pokojowej
50 g oleju kokosowego
100 g wiórek kokosowych
200 g białej czekolady
50-100 g cukru pudru
3 jajka
2 białka pozostałe po kruchym spodzie
35 g mąki ziemniaczanej
łyżka soku z cytryny
szczypta soli

80 g gorzkiej czekolady
10 g oleju kokosowego
2-3 łyżki mleka

Wszystkie składniki na spód szybko zagniatamy, formujemy w kulkę, owijamy w folię i chłodzimy w zamrażalce przez 30-40 minut. Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, wylepiamy ciastem i podpiekamy w 180 stopniach do zarumienienia przez około 15-20 minut. Wyjmujemy, studzimy.
Białą czekoladę roztapiamy z olejem kokosowym i zostawiamy do przestygnięcia. Umieszczamy w misie razem z serem, cukrem, wiórkami, sokiem i mąką - blendujemy. W razie potrzeby dodajemy więcej cukru. Dodajemy jajka i krótko blendujemy. 
Wkładamy do piekarnika nagrzanego już do 180 stopni, kładąc pod spodem naczynie z wrzącą wodą. Pieczemy przez 15 minut, potem zmniejszamy temperaturę do 150 stopni i pieczemy przez 40 minut. Wyłączamy piekarnik, zostawiamy na 20 minut, potem delikatnie uchylamy drzwiczki. 
Gorzką czekoladę rozpuszczamy z olejem i mlekiem, wylewamy na przestudzony sernik.
Chowamy do lodówki na kilka godzin lub na całą noc. 
Najlepiej smakuje schłodzony - jak z resztą każdy sernik ;) 





środa, 21 grudnia 2016

Pierniczek czy tartaletka


Kruche tartaletki z piernikowym kremem serowym, polewą kakaową i pierniczkami

Świąteczne klimaty. Znowu. Piękne zapachy z piekarnika roznoszące się po całym domu, zapach pierniczków. Po prostu święta,
Klasyczne kruche ciasto i nie do końca klasyczny krem. Mój ulubiony serowy, trochę improwizowany. Do tego jako przełamanie gorzka polewa czekoladowa i wykończenie pierniczkami. 
Powtórzę po raz trzeci - święta.


przepis:
około 18 sztuk

50 g masła - schłodzonego
150 g mąki
80 g cukru
szczypta soli
jajko
szczypta proszku do pieczenia

250 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu - schłodzonego
200 ml śmietany 30-36% - schłodzonej
2 łyżki stałego miodu
1 łyżka nutelli (lub kremu piernikowego)
2 łyżeczki przyprawy do piernika (bez mąki w składzie)
2 łyżki soku z cytryny
śmietan-fix lub 2 łyżki masła
ew. cukier puder

30 g masła
2,5 łyżki kakao
łyżka śmietany 18% 
2 łyżki mleka
2 łyżeczki cukru pudru

pokruszone pierniczki lub speculoosy do ozdoby

Wszystkie składniki na kruche ciasto szybko zagniatamy, zawijamy w kulę i chłodzimy (ok 1-2 h).
Cienko rozwałkowujemy lekko podsypując mąką, wykrawamy okręgi lekko większe niż foremki, wylepiamy. Chłodzimy ok 30 minut i wstawiamy do piekarnika NAGRZANEGO JUŻ do 180 stopni. Pieczemy ok 10 minut do zarumienienia. Studzimy, wyjmujemy z foremek. 
Serek miksujemy razem z miodem, nutellą aż będzie puszysty. Dodajemy śmietanę oraz sok z cytryny, ubijamy aż będzie gęsty krem. Dodajemy przyprawę do piernika i zagęstnik. Łączymy i odstawiamy na chwilę do lodówki. 
Masło roztapiamy w mikrofalówce lub na garnuszku, mieszamy z resztą składników do uzyskania gładkiej, lejącej konsystencji. Lekko studzimy.
Tartaletki napełniamy kremem, oblewamy polewą i posypujemy pierniczkami. Chłodzimy w lodówce.

sobota, 10 grudnia 2016

Brownie a'la snickers


Brownie z serowym kremem kajmakowym, orzeszkami ziemnymi i polewą czekoladową

W gotowaniu uwielbiam to, że wszystko można zrobić po swojej myśli. Mogę wymarzyć sobie pierogi z białą czekoladą i polewą ze szpinakowego smoothie i nic nie szkodzi mi na przeszkodzie, żeby to zrobić! Wystarczy odrobina wyobraźni i... i talentu. Ale nie zawsze, bo są przepisy których nie da się zniszczyć. Chociażby brownie!
Mocno czekoladowe ciasto, ale nie bardzo słodkie - idealne przełamanie do kajmakowego kremu. Chrupiący element czyli masa orzeszków ziemnych, i wykończenie polewą.
Obiecuje, że ciasto odtworzę w wegańskiej wersji!

przepis:
blaszka 30x25

300 g czekolady gorzkiej - posiekanej
3 jajka
200 g masła
110 g mąki pszennej
25 g kakao
100 g cukru pudru/ do smaku

puszka (400 g) masy kajmakowej - schłodzonej
400 g serka śmietankowego 18-22 % tłuszczu - schłodzonego
3 łyżki cukru pudru
śmietan-fix 

ok 250 g orzeszków ziemnych

40 g masła
2 łyżki kakao
1 łyżka cukru pudru
lub polewa czekoladowa z ulubionego przepisu


Masło i 200 g czekolady rozpuszczamy w garnuszku, nie podgrzewamy zbytnio. Jajka miksujemy z cukrem pudrem do połączenia, wlewamy masę czekoladową, miksujemy. Przesypujemy mąkę, kakao, dodajemy resztę czekolady, łączymy. Pieczemy ok 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni - do suchego patyczka. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy, 
Brownie cienko smarujemy kajmakiem i posypujemy orzeszkami (mogą być posiekane) bardzo dokładnie, by nie było prześwitów.
Serek śmietankowy ucieramy z cukrem pudrem aż będzie gładki. Dodajemy resztę masy kajmakowej i śmietan fix, miksujemy do połączenia. Wykładamy na orzeszki, wyrównujemy. 
Masło roztapiamy w mikrofalówce, dodajemy kakao, cukier puder i łączymy. Oblewamy wierzch ciasta, dekorujemy resztą orzeszków. Podajemy schłodzone.