Cynamonowe muffiny z jabłkiem i kruszonką
Muffiny do szkoły. Musiały być uniwersalne i tradycyjne, łatwe to przeniesienia, atrakcyjne i oczywiście pyszne. Przyznam szczerze, że spełniły każdy warunek i że były przepyszne. Wilgotne, cynamonowe, słodkie i takie jesienne.
I czy tylko mi przepis wchodzi do głowy po jednym przeczytaniu? A historia to po połowie dnia nauki jakoś nieogarnięta.
przepis na 20 niedużych muffinek:
1 niepełna szklanka mleka
mniej niż pół szklanki oleju
2 jajka
3/4 szklanki cukru
2 szklanki mąki (pszennej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka cynamonu
1 duże jabłko
aromat pomarańczowy i łyżeczka kakao - nie trzeba ale polecam
2,5 łyżki zimnego masła
5 łyżek cukru
4 czubate łyżki mąki
szczypta cynamonu
W jednej misce przesiewamy suche składniki, mieszamy. W drugiej łączymy mokre. Mokrą masę wlewamy do miski z suchymi składnikami i mieszamy do połączenia. Dodajemy pokrojone w kostkę jabłko i mieszamy.
Zimne masło rozcieramy z mąką i cukrem do powstania kruszonki. Foremki wypełniamy ciastem do 2/3 wysokości, posypujemy kruszonką. Pieczemy 20-25 minut do suchego patyczka.
Też tak mam - pewne rzeczy zapadają w pamięć niezauważenie, a inne, choć ślęczę nad nimi godzinami, nie chcą się w głowie zadomowić...
OdpowiedzUsuńBabeczki wyglądają cudownie :)
Jakie cudne maleństwa *O* ooo jadłabym!
OdpowiedzUsuń