wtorek, 14 lipca 2015

52 orzechowa owsianka ratunkowa


orzechowa owsianka z gruszką i sezamem

Chciałem gofry, ale okazało się, że (20 letnia) gofrownica jest spalona. Nic straconego, i tak chciałem kupić nową! Teraz może nawet uda mi się na nią naciągnąć rodziców :D

Na ratunek przyszła mi owsianka. I długo nie zastanawiałem się, czy chcę owsianki czy czegoś innego. To była szybka decyzja, w końcu miałem multum pomysłów na nią już wczoraj. 
Owsianka byłą cudowna. Żadne gofry nie mogłyby jej dorównać! Za sprawą masła orzechowego stała się tak gęsta, ze musiałem ją w miseczce lekko zalać mlekiem. Słodka gruszka i chrupiący sezam były idealnym dopełnieniem lekko słonawego posmaku. 

Chcę żyć, ale nie umiem. Czytam kryminały, oglądam Wodogrzmoty Małe, ale brakuje mi życia w sobie. Mało się ruszam, a kiepska pogoda mnie dołuje. Ja tu chcę jakiś rewolucji, cholera jasna!
Jutro jadę na zakupy rano, więc śniadanie pojawi się dopiero wieczorem.

8 komentarzy:

  1. Pyszna owsianka! Ja też mało się ruszam,przez co mega się rozleniwiłam,pogoda nie ta do spacerowania czy robienia czegoklowiek na dworze

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ruch ważny. A pogoda ma być coraz lepsza :)

      Usuń
  2. Owsianki mimo wszystko są najcudowniejsze! A ja czekam na uroczą gofrownicę w lidlu <3 Zapraszam do siebie: little-mornings.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę o gofrownicy w lidlu. Podeślesz linka? Czy coś :)

      Usuń
  3. Popieram w 100%- owsianki są najlepsze <3
    Mam podobne przemyślenia do Ciebie.. Może się nauczymy żyć. Trzeba się otworzyć i wyjść ze skorupy. ;)
    http://kikidietetycznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się ruszać! :D Wtedy są endorfiny :)

      Usuń