Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lipca 2017

Krem z bobu i pieczonych warzyw


Krem z bobu i pieczonego brokuła z koperkiem i śmietaną

Moja przygoda z bobem zaczęła się stosunkowo niedawno. Tak naprawdę, to dopiero  tym sezonie odkryłem, że jego smak jest cudowny i na prawdę go uwielbiam. Mój tata od zawsze kupował w workach i reklamówkach, a my wszyscy pomstowaliśmy, że gotuje go i zapach rozprzestrzenia się po całym domu! Teraz bób podbił nasze serca i razem wspólnie go zjadamy, aż wstyd mówić w jakich ilościach!
Choć jak na razie strączek ten najbardziej przemawia do mnie w formie podstawowej, to w zupie fantastycznie się komponuje. Jego orzechowy aromat podkreśla smak pieczonego brokuła a koperek wszystko dopełnia!


przepis:
3-4 porcje

300 g bobu
300 g brokuła
pół pietruszki
kawałek selera
mały kawałek marchewki
pół cebuli
4 ząbki czosnku
100 ml mleka
4 łyżki oleju 
2 łyżki soli 
mały ziemniak
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka cukru
kilka ziarenek pieprzu
pół pęczka koperku 
curry, bazylia, oregano - do smaku
woda lub bulion warzywny do konsystencji

śmietana do podania
posiekany koperek
kilka ziaren bobu

Bób gotujemy w wodzie z 1/2 łyżki soli. Brokuła myjemy, dodajemy, posiekaną cebulę, 2 łyżki oleju, 1/2 łyżki soli, szczyptę cukru, 1 łyżkę sosu sojowego, mieszamy i pieczemy w 200 stopniach przez ok. 30-35 minut. Ja upiekłem razem z innymi warzywami i ciastem ;)
W większym garnku gotujemy selera, marchew, ziemniaka i pietruszkę w małej ilości wody aż będą miękkie. Dodajemy bób, pieczonego brokuła, czosnek i gotujemy jeszcze 10 minut. Po tym czasie blendujemy na krem, dodajemy olej i mleka i blendujemy na aksamitny krem. Dodajemy koperek, sól, pieprz i inne przyprawy, blendujemy wraz z wodą lub bulionem - w zależności, czy lubimy gęste czy rzadsze kremy. Przekładamy do misek, podajemy ze śmietanką, koperkiem i bobem.


poniedziałek, 10 lipca 2017

Deserowe serniczki podwójnie czekoladowe


Musowe serniczki na zimno podwójnie czekoladowe
na czekoladowym spodzie, z białą czekoladą i polewą kakaową

Małe desery mają w sobie urok. Bardzo je lubię, bo są mniej zobowiązujące, i jakby wyrzuty po tym mniejsze ;). Są wytworne i eleganckie. I można w nich przemycić tyle smaków. 
Tu zdecydowałem się połączyć czekoladę. Trochę gorzkiej, trochę białej. Współgra świetnie w serowym musie, delikatnym i puszystym. Nie mogło także zabraknąć spodu, który jest tu chrupiącym elementem przyjemności. Niczego tu nie brakuje, o nie!



przepis:
4 małe foremki/kokilki

spód
3 garście płatków kukurydzianych
2 łyżki wiórek kokosowych
2 łyżki słonecznika
20 g gorzkiej czekolady - rozpuszczonej
1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła - rozpuszczonego
1-2 łyżki cukru pudru Diamant 

mus sernikowy
150 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu
80 g białej czekolady
2 łyżki mleka w proszku (w formie pyłku)
200 ml śmietany 30-36% (kremówki) - schłodzonej przez noc.
50 g cukru pudru Diamant
2 łyżeczki żelatyny

polewa
60 g masła lub oleju kokosowego - rozpuszczonego
30 g kakao (lub więcej)
2 łyżki cukru pudru Diamant - lub do smaku
2 łyżki śmietany 30-36% (kremówki)
lub
inna ulubiona polewa czekoladowa, rozpuszczona czekolada

Foremki wykładamy papierem do pieczenia. Płatki kukurydziane kruszymy, łączymy z wiórkami, słonecznikiem, rozpuszczoną czekoladą, rozpuszczonym masłem, cukrem pudrem Diamant by powstała konsystencja mokrego piasku. W razie potrzeby dodajemy więcej oleju lub wiórek kokosowych. Wykładamy foremki, mocno dociskamy i chowamy do lodówki.
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem Diamant, żelatynę rozpuszczamy w małej ilości wody, białą czekoladę rozpuszczamy i lekko studzimy. Serek śmietankowy mieszamy z mlekiem w proszku, dodajemy białą czekoladę i ostudzoną żelatynę. Delikatnie dodajemy ubitą kremówkę. Masę przekładamy do foremek i chowamy do lodówki na 5-6 godzin a najlepiej na całą noc. Gdy dobrze stężeją, serniczki wyjmujemy z foremek i układamy na talerzykach.
Rozpuszczone masło łączymy z kakao, cukrem pudrem Diamant i kremówką. Powinna powstać lejąca, gęsta konsystencja. W razie rozwarstwienia dodajemy więcej kakao lub mleka. Powstałą polewą polewamy desery i podajemy.




Beza Pavlova z porzeczkami


Beza Pavlova z kokosową bitą śmietaną i porzeczkami

Beza to bez wątpienia wyjątkowy deser. Chrupiąca skórka która skrywa miękkie, puszyste nadzienie -  niczym chmurka. Na pewno słodka. Do tego kwaśne porzeczki, które stanowią idealne przełamanie i dodają wyrazu. I obowiązkowo bita śmietana, to nieodłączny element! Chociaż trochę nietradycyjnie, bo z kokosowym posmakiem. Taak, to wyjątkowy deser!




przepis:

6 białek (300 g) 
300 g cukru białego drobnego Diamant
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
1 łyżka octu 
szczypta soli

330 ml śmietany 30-36%  (kremówki) - schłodzonej przez noc
puszka mleczka kokosowego o dużej zawartości kokosa - schłodzonego przez noc
sok z połowy cytryny
1 utrwalacz do śmietany 
2-3 łyżki cukru pudru Diamant

2 szklanki białej porzeczki
1 szklanka czerwonej porzeczki
3 łyżki cukru pudru Diamant (lub do smaku)
1 łyżka mąki kokosowej/owsianej lub bułki tartej

ew. mięta do dekoracji

Białka w temperaturze pokojowej lekko ubijamy, dodajemy szczyptę soli i ubijamy do momentu aż będą puchate ale jeszcze nie aż tak sztywne. Dodajemy cukier Diamant - łyżka po łyżce, za każdym razem bardzo dokładnie miksujemy. Gdy dodamy całą porcję cukru delikatnie przesiewamy mąkę, miksując na najmniejszych obrotach. Wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia jeden lub więcej blatów.  Wkładamy do nagrzanego do 100 stopni piekarnika i suszymy z termoobiegiem przez 2-3 godziny. Jeśli beza zacznie się rumienić, zmniejszamy temperaturę. Studzimy zamkniętym piekarniku, najlepiej przez noc.
Mocno schłodzone mleczko kokosowe otwieramy, wyjmujemy twardą część mleczka kokosowego (mi wyszło 300 g) uważając, by nie zmieszać jej z wodą koksową. Dodajemy schłodzoną kremówkę i ubijamy razem, dodajemy sok z cytryny, cukier puder Diamant i utrwalacz. Ubijamy aż śmietana będzie gęsta o wykładamy na ostudzoną bezę.
Umyte porzeczki mieszamy z cukrem pudrem Diamant i mąką. Wykładamy na wierzch śmietany, ew. dekorujemy miętą. Podajemy od razu, lecz dzięki utrwalaczowi śmietana nie rozmacza bezy i świetnie smakuj także po nocy w lodówce.





poniedziałek, 3 lipca 2017

Tort a'la Biały Michałek


Tort a'la Biały Michałek
z białą czekoladą, masłem orzechowym, dżemem brzoskwiniowym 

Ludzie są jak torty. Zastanówcie się nad tym! Mieszanka smaków, kilka warstw, ciekawa kreacja. Ukryte pod warstwą kremów lub nagie. Każdy może być inny, może być wyjątkowy i to się w nich docenia. Myślę, że ja mógłbym być właśnie takim tortem! A ty, jakim tortem jesteś? ;)
Biała czekolada, słone masło orzechowe, kwaśny dżem brzoskwiniowy, czy to nie brzmi fajnie? Tort ten jest dla mnie niezwykle ważny, to mój tort urodzinowy!


przepis:
tortownica 23 cm

1 blat ciasta
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody oczyszczonej
3 duże jajka
120 ml oleju
150 ml mleka
150 g cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
szczypta soli

krem z masła orzechowego
300 g masła orzechowego (u mnie domowe 100%)
400 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu (np. Mój Ulubiony) 
150 ml śmietany 30-36% (kremówki) 
ew. 2 łyżki masła w temperaturze pokojowej 
4-7 łyżek cukru pudru
szczypta soli (jeśli masło orzechowe jest bez niej)
sok z połowy cytryny
10 cukierków Białych Michałków - posiekanych

1 słoik dżemu brzoskwiniowego
+ ew. sok z cytryny, trochę wody  jeśli dżem jest mdły i mało smarowny

krem śmietankowy
330 ml śmietany 30-36% - schłodzonej
250 g serka śmietankowego 18-22% tłuszczu
2 łyżki cukru pudru
ew. usztywniacz 

200 g białej czekolady
50 g masła

300 ml wody
3 łyżki cukru pudru
sok z połowy cytryny

Białe Michałki do dekoracji - ok. 10 sztuk
śmietankowe groszki
posiekane fistaszki 

Tortownicę o średnicy 23 cm wykłady na spodzie papierem do pieczenia. W jednej misce łączymy mąkę, proszek i sodę. W drugiej misce mieszamy jajka, cukier, mleko, olej i sól (mikserem lub rózgą kuchenną), następnie przesiewamy suche składniki i mieszamy uzyskania gładkiej konsystencji. Przelewamy do tortownicy i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy 25-30 minut (do suchego patyczka). Wyjmujemy, po kilku minutach oddzielamy boki nożem i wyjmujemy z formy, studzimy. PIECZEMY 3 TAKIE CIASTA. 
Poncz. Wszystkie składniki razem mieszamy, odstawiamy. 
Krem z masła orzechowego. Masło orzechowe umieszczamy w misie z serkiem, cukrem pudrem, sokiem z cytryny. Miksujemy do napuszenia, ale tylko chwilę, by się nie zważył. Wlewamy kremówkę i krótko miksujemy. Chowamy do lodówki.
Krem śmietankowy. Serek miksujemy z cukrem pudrem do połączenia, wlewamy kremówkę i miksujemy aż powstanie krem. Dodajemy sok i ew. usztywniacz, miksujemy i chłodzimy w lodówce.
Białą czekoladę rozpuszczamy z masłem, studzimy, ale do momentu ciągle lejące, gęstej konsystencji.
Wykonanie. Na podstawce (u mnie spód tortownicy) układamy pierwszy blat ciasta płaską stroną do góry. Nasączamy 1/3 ponczu, nakładamy połowę dżemu oraz połowę kremu z masła orzechowego, wyrównujemy. Przykrywamy kolejnym blatem ciasta również dołem do góry, nasączamy i nakładamy dżem oraz krem. Przykrywamy kolejnym ciastem , nasączamy. Pokrywamy kremem śmietankowym. Polewamy białą czekoladą, dekorujemy orzechami, cukierkami i dropsami, lub innym wybranych sposobem. Chowamy do lodówki na kilka godzin lub na noc.


sobota, 13 maja 2017

Słonecznikowy sernik chałwowy


Sernik chałwowy z chałwy słonecznikowej, na herbatnikowym spodzie i  sosem chałwowym

Niesamowite jest to, w jaki sposób udzie podświadomie dobierają się. Nie mówię tu o związkach, bardziej o przyjaźni. Po sobie zauważyłem, że im ktoś ma bardziej przeciwny charakter do mojego i inne nastawienie, i nawiązujemy jakąś znajomość, tym bardziej się dogadujemy. Nie musimy lubić tego samego, zachowywać się tak samo czy słuchać tej samej muzyki. Ważne jest to, że nie ma tematu na który byśmy nie pogadali, że mamy ze sobą kontakt nawet w środku nocy i że jest poczucie luzu i komfortu. Że nic nie jest wymuszone, że nie trzeba się starać. Wszystko się kręci samo, i tak wygląda dobra przyjaźń!
Ten sernik ma niepowtarzalny smak. Jest nienachalny, ale jednocześnie intensywny. Ciężki i zwarty, ale kremowy i gładki. Masa serowa długo zostawia po sobie posmak, który wzmocniony jest przez polewę. Spód o maślanym smaku dopełniony jest kawałkami słonecznika które cudownie chrupią. Jeśli kochasz chałwę, to koniecznie go zrób. Jeśli nie, to po tym serniku się zakochasz!


przepis:
tortownica 24 cm

150 g herbatników pełnoziarnistych
40 g ziaren słonecznika - uprażonych i zmielonych na małe kawałki
80 g masła - rozpuszczonego
szczypta soli

w temperaturze pokojowej
500 g twarogu półtłustego
350 g sera śmietankowego 18-22% tłuszczu
130 ml śmietany 30-36% (kremówki)
350 g chałwy słonecznikowej
50 g pasty sezamowej tahini
4 jajka - roztrzepane
40 g waniliowego proszku budyniowego
1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2-3 łyżki soku z cytryny
cukier puder do smaku (80-100 g)
1/2 łyżeczki soli

150 ml śmietany 30-36% (kremówki)
150 g chałwy słonecznikowej
1/4 łyżeczki soli

Herbatniki na spód kruszyny ( np, w malakserze lub w rękach), mieszamy z solą i mąką słonecznikową. Dolewamy masła i mieszamy aż do uzyskania konsystencji mokrego piasku, w razie potrzeby dodajemy więcej masła. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a następnie wykładamy herbatniki i równo rozprowadzamy, przyklepujemy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy na złoty kolor (a nawet na lekko ciemniejszy, to uwolni więcej smaku). Wyjmujemy i zostawiamy do przestudzenia.
Kremówkę podgrzewamy razem z chałwą aż się rozpuści. Sery i tahini umieszczamy w naczyniu i blendujemy na aksamitnie gładką masę. Dodajemy chałwę, budyń, sok z cytryny, kawę i sól, znowu blendujemy do połączenia. Następnie dosładzamy do smaku i dodajemy jajka. Blendujemy krótko, tylko do połączenia. W międzyczasie gotujemy sporą ilość wody w czajniku. Masę serową wylewamy na kruchy spód i wkładamy do piekarnika NAGRZANEGO do 180 stopni, Pod spodem umieszczamy blaszkę do której wlewamy wrzącą wodę. Sernik pieczemy przez 10 minut w 180 stopniach, potem zmniejszamy temperaturę do 150 i pieczemy kolejne 40 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączamy, lecz go nie otwieramy. Po 20 minutach lekko go uchylamy, po kolejnych 20 minutach sernik wyjmujemy.
Śmietanę i kremówkę rozpuszczamy, dodajemy sól i mieszamy aż ładnie się połączą. Wylewamy na wystudzony sernik, następnie wykładamy do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Przed zdjęciem obręczy sernik należy dookoła obkroić nożem.







piątek, 5 maja 2017

Lody a'la Eton Mess


Lody ze smugami z "białej czekolady", z malinami i bezami

Dla mnie sezon na lody nie kończy się nigdy. Jestem uzależniony od lodów, znam wszystkie najlepsze lodziarnie w swoim mieście, obserwuje lodziarnie naturalne w Łodzi, jestem od tego specjalistą. Potrafię jechać na rowerze kilkanaście kilometrów w jedną stronę, by dorwać gałeczkę "tego" smaku, tak ciekawego i pysznego. I przy okazji jeszcze dwie! Mam w głowie mnóstwo pomysłów na nowe smaki. Więc dlaczego wcześniej nie zrobiłem swoich domowych lodów? Nie wiem!
W tych lodach zamknąłem kwintesencję słodyczy. Sos a'la biała czekolada z mleka w proszku, słodkie i chrupiące bezy i przełamujące słodycz maliny. Te lody są idealnie, nie ma co dyskutować!
Poniżej prezentuje przepis bez specjalnej maszynki, ale osoby wtajemniczone będą wiedziały co robić!


przepis:
ok. 1,5 l lodów

530 ml (puszka) mleka skondensowanego słodzonego* - schłodzonego
500 ml śmietany 30-36% tłuszczu - schłodzonej
sok z 1/2 cytryny

120 g mleka w proszku (pyłek)
70 g masła
80 g cukru pudru
6 łyżki mleka
lub 200 g białej czekolady rozpuszczonej z 50 ml mleka

10-20 bezików (u mnie kupne)
szklanka mrożonych malin (lub więcej)

*ja robiłem lody z mleka niesłodzonego i po prostu dosłodziłem cukrem pudrem do smaku

Mleko i kremówkę umieszczamy w wysokim naczyniu. Ubijamy do powstania puszystego kremu w międzyczasie dolewając sok z cytryny. Przelewamy do pojemników (np. po innych lodach) i chowamy do zamrażalki, co 30 minut wyjmujemy i miksujemy. Postępujemy tak przez pierwsze 3 godziny (razem 6 raz). 
W tym czasie przygotowujemy sos. Masło rozpuszczamy, dodajemy mleko i cukier, mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Podgrzewamy chwilę w mikrofali lub w kąpieli wodnej, dodajemy mleko. Odstawiamy do ochłodzenia do temperatury pokojowej. Sos powinien być gęsty i kremowy, ale ciągle z lekką proszkowatoscią. 
Gdy masa będzie już lekko zmrożona i lekko twarda, ale dalej mieszalna łyżką wlewamy smugi sosu z białej czekolady. Wsypujemy pokruszone bezy i zamrożone (lekko pogniecione) maliny i mieszamy łyżką aż równomiernie się połączą z lodami. Na tym etapie lody są gotowe do jedzenia!
Lody przechowujemy w zamrażalniku, przed podaniem wyjmujemy na 20 minut, nakładamy porcje i znowu chowamy.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Sernik z musem cytrynowym


Gdy na moich wypiekach pojawił się ten sernik, to na widok samych zdjęć już wiedziałem, że to będzie mój następny sernik! I tak się stało, oczywiście, gdy tylko przyszedł cheesecake time. O ile przepis nie jest mojego do końca guru - pani Doroty, to ta oraz wiele innych inspiracji już tak. Strona ta jest ze mną już dobrych kilka lat, i od tego czasu, gdy o kuchni trzymałem się jak najdalej. Uwielbiam to, ze zawsze mogę liczyć na poradę, podpowiedź lub komentarz i pomoc!
Główny bohater tego posta to prawdziwe cudo. Długo kusiło mnie połączenie zwartego sernika i lekkiej pianki w różnym wydaniu, ale to cytryna wygrała ten pierwszy raz. Maślany spód- wyjątkowo z herbatników! - który jest bardzo smaczny, waniliowy sernik i kwaśny, idealnie łamiący smak, delikatny mus. Po prostu przepyszny. Na wierzchu, żeby było ładne wykończenie położyłem śmietanę 18% która dodaje tu jeszcze większej lekkości. Przepis warty powtórzenia!


przepis:
tortownica 24 cm

170 g herbatników - u mnie pełnoziarniste
50-80 g stopionego masła
szczypta soli

w temperaturze pokojowej
250 g twarogu półtłustego
450 g serka śmietankowego 18-22 % tłuszczu (np. Mój Ulubiony)
50 g masła
80 ml mleka
3 duże jajka
40 g waniliowego proszku budyniowego
1 łyżeczka pasty waniliowej
3 łyżki soku z cytryny
cukier puder do smaku (ok 100 g)
szczypta soli

400 ml śmietany 30-36% (schłodzonej przez noc)
sok z 1,5 cytryny
2 łyżki żelatyny + odrobina wody do zalania
cukier puder do smaku

200 g gęstej śmietany 18%
2-3 łyżku cukru pudru
2 łyżeczki masła - stopionego

Herbatniki kruszymy na drobny pył. Umieszczamy w misce, wlewamy stopione masło i mieszamy do uzyskania konsystencji mokrego piasku. W razie potrzeby dodajemy jeszcze trochę masła. Foremkę wykadamy na spodzie folią aluminiową, na to równo rozkładamy herbatniki. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 10 minut - do zarumienienia. Studzimy.
Twaróg i serek umieszczamy w misce i blendujemy na gładką masę. Dodajemy resztę składników i ponownie blendujemy aż masa będzie jednolita. W międzyczasie gotujemy sporą ilość wody w czajniku. Masę serową wylewamy na kruchy spód i wkładamy do piekarnika NAGRZANEGO do 180 stopni, Pod spodem umieszczamy blaszkę do której wlewamy wrzącą wodę. Sernik pieczemy przez 10 minut w 180 stopniach, potem zmniejszamy temperaturę do 150 i pieczemy kolejne 40 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączamy, lecz go nie otwieramy. Po 20 minutach lekko go uchylamy, po kolejnych 20 minutach sernik wyjmujemy i chłodzimy w zimnym miejscu.
Gdy sernik jest już ostudzony, przygotowujemy mus. Żelatynę zalewamy odrobiną wody i zostawiamy na 10 minut do napęcznienia. Po tym czasie podgrzewamy ją w mikrofali i na palniku, do momentu rozpuszczenia się żelatyny. Nie możemy doprowadzić jej do wrzenia! Lekko studzimy i mieszamy z sokiem z cytryny . Kremówkę ubijamy na wysokich obrotach, dodajemy cukier puder. Gdy jest już sztywna, 3 łyżki mieszamy z żelatyną a potem dodajemy do śmietany. Mieszamy rózgą kuchenną do połączenia się składników. Wykładamy na masę serową i chłodzimy przez 3-4 godziny. 
Śmietanę 18% mieszamy z masłem i cukrem pudrem. Gdy mus jest już stabilny, wykładamy sos śmietankowy na wierzch. Chłodzimy w lodówce przez noc. Przed zdjęciem obręczy sernik należy dookoła obkroić nożem.




sobota, 8 kwietnia 2017

Minimalizm drogą do pełni smaku


Kasza z suszonymi pomidorami, serem i śmietaną, z jajkiem sadzonym, oliwą i pestkami

Skomentuje to krótko - to przepyszny danie, smakuje przecudnie. Całość jest zaskakująca szybka w przygotowaniu a efekt zniewala. Ser, śmietana, pomidory, dwa rodzaje kasz. I płynne żółtko z oliwą tworzące wyjątkowy sos. 


przepis:
2 porcje

40 g kaszy jaglanej
40 g kaszy kuskus
5 suszonych pomidorów
2 łyżki śmietany 18%
25 g sera żółtego o łagodnym smaku (ementaler)
2 łyżki masła
szczypta soli i pieprzu

2 jajka (z zaufanego źródła) + łyżka oleju
2 łyżki oliwy
2 garstki pestek słonecznika

Kaszę jaglaną i kuskus gotujemy w ok 400 ml wody - musi nabrać papkowatej konsystencji. Pomidory siekamy i wrzucamy do kaszy. Dodajemy śmietanę, masło i starty ser - mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem.
Jajka smażymy na oleju tak by były sadzone, starając się zachować płynne żółtko!
Na talerzu umieszczamy kaszę, polewamy oliwą i posypujemy słonecznikiem. Na wierzchu układamy jajko i posypujemy lekko pieprzem i solą.






czwartek, 9 marca 2017

Marchewkowiec z kremem


Torcik marchewkowy z kremem twarożkowo-śmietanowym, dżemem i bakaliami

Spontanicznie naszła mnie ochota na ciasto z tartą marchewką. Wilgotne i jesienne, mocno pomarańczowe. Takie żeby zalepiło tą szarugę. Wziąłem marchewisko (całe 700 g!), jajka, cukier i mąkę. Po drodze rozrzuciłem cynamon, co mocno zmyliło moich domowników. Szybko zmieniłem koncepcje, i narobiłem hałasu szukając mąki kukurydzianej, dla koloru, dla trochę zdrowszego charakteru. To cały ja w kuchni, szukający przepisu już wtedy, gdy ciasto piecze się w piekarniku.
Żeby nie było nudno, do ciasta dołożyłem twarożkowy krem, i na życzenie mamy - powidła śliwkowe. Bo ona cynamon lubi tylko ze śliwkami. Cynamonu nie było, ale dżem został. Wyszło pysznie.


przepis:
tortownica 24 cm

2 szklanki mąki kukurydzianej
200 g neutralnego oleju
400 g marchewki startej na drobnych oczkach
5 jajek
150 g cukru 
szczypta soli
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
ew. cynamon

500 g serka śmietankowego (18-22 % tłuszczu) - schłodzonego
500 g śmietany 18%
cukier puder do smaku
śmietan fix

słoik powideł śliwkowych
bakalie do dekoracji

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę, powoli wlewamy olej dalej miksując. Dodajemy przesianą mąkę, sól, proszek i sodę, marchewkę i mieszmay do połączenia. Przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 50-60 minut w 180 stopniach - do suchego patyczka. Wyjmujemy, studzimy.
Serek miksujemy na gładko z cukrem pudrem, dodajemy śmietanę i zagęstnik, jeszcze chwilę ubijamy. Masa powinna być gęsta, sztywna. W razie potrzeby dodajemy 2-3 łyżki miękkiego masła. Chowamy do lodówki na 2-3 godziny.
Wystudzone ciasto przecinamy na 2 części. Smarujemy dżemem i nakładamy połowę kremu. Przykrywamy 2 częścią, smarujemy resztą i kremu i posypujemy bakaliami.