środa, 23 marca 2016

RAW ale jednak nie do końca




(v)
Kokosowo-bananowa "surowa" gryczanka orzechowa z pomarańczą

Z mleczkiem kokosowym, bananem, mąką kokosową i masłem orzechowym

Dlaczego nie do końca surowa? A bo patrząc na niezbyt sprzyjającą pogodę, nie byłem w stanie zjeść nic na zimno. Ale o ile surowa wersja była pysznym koktajlem, to ciepła gryczanka była jeszcze pyszniejszym, gęstym, wręcz łychostajnym kremem!

przepis:

80 g kaszy gryczanej niepalonej
 (140 g) bardzo duży, dojrzały banan
1/4 szklanki mleczka kokosowego
łyżka masła orzechowego
łyżeczka mąki kokosowej
sok z cytryny 
słodzidło

Rano kaszę zalewamy szklanką zimnej wody. Po około 12 godzinach wodę odlewamy do szklanki.
Kaszę miksujemy z resztą składników na gładki krem, dolewając wody do odpowiedniej konsystencji. Chłodzimy przez noc.

Lub podgrzewamy w mikrofalówce przez 2-3 minuty (800 W) mieszając w międzyczasie.


7 komentarzy:

  1. Ooo, przypomniałeś mi, ze zawsze chciałam tę surowiznę sobie podgrzać i spróbować w takiej wersji :] Kokos, banan i masło orzechowe- mamy bliźniacze podniebienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo staje się baardzo gęsta! A nic dziwnego, bo to same supersmaki :D

      Usuń
  2. Też nie porwałabym się dzisiaj na śniadanie z lodówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie lubię zimnych śniadań nawet latem, chyba że są wybitne upały :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale czasem to trzeba się po prostu rozgrzać :)

      Usuń
  4. Wygląda obłędnie :) I co do ciepłego z rana, ja też jestem tego zwolenniczką :D

    OdpowiedzUsuń